Prawie wszyscy ubóstwiamy jeść poza nielicznymi wyjątkami – małymi dziećmi, które to do bycia smakoszami muszą dorosnąć ażeby docenić atuty brukselki bądź pierogów ze szpinakiem. Jeszcze bardziej niż posilać się lubimy spotkania towarzyskie. Jednym słowem, jesteśmy gościnnym narodem. Może nie tak zaraz dopuszczamy obcych do swojego najbliższego środowiska, jednak kiedy to się już stanie, zwykłe spotkanie w wiosenną czy letnią sobotę zamienia się w prawdziwą fetę, bowiem każda gospodyni ale również gospodarz za punkt honoru baczą uciechę gości.